| Do your job! |
Może zacznę od tego, co aktualnie jest dla mnie najważniejsze ;) Jak wspomniałem w opisie tego posta - znalazłem pracę! Widać istnieje jeszcze sprawiedliwość na tym świecie i nie muszę montować okien (co proponował mi Urząd Pracy). Praca jak najbardziej adekwatna do posiadanego wykształcenia i moich zainteresowań.Praktycznie zaraz po napisaniu matury zacząłem rozsyłać aplikacje do firm i firmek. Łącznie wysłałem coś około 50 maili. Prawda jest taka, że dostałem pracę już w pierwszej firmie, która postanowiła do mnie oddzwonić. Trochę o rekrutacji Jak nie trudno się domyślić, większość przedsiębiorców zapewne odrzucała mnie ze względu na brak jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego. Cieszy mnie fakt, że tak renomowana firma, o której teraz piszę, postawiła na młodość i moje predyspozycje. Tak czy inaczej, zostałem zaproszony na pierwszą w życiu rozmowę kwalifikacyjną... Poza mną, na tą samą godzinę umówione były jeszcze trzy osoby, a rekrutacja miała trwać dwa dni. Spotkanie z prezesem było oczywiście stresujące, ale musiałem sobie nieźle poradzić, skoro trzy dni później zostałem zaproszony na drugą część rekrutacji, tzw. Assessment Center (zainteresowanych tą formą rekrutacji odsyłam do wujka Google:p). Tak oto spędziłem jeden dzień na potencjalnym stanowisku pracy, rozwiązując różne zadania. Poza sprawdzeniem mojej znajomości języków internetowych, rozwiązywałem m.in. test IQ i test na osobowość. Mogę śmiało powiedzieć, że AC poszło mi całkiem nieźle (o czym się wczoraj oficjalnie dowiedziałem=] ). Praca A teraz bez owijania w bawełnę! Podjąłem 3-miesięczny okres próbny w firmie Sunrise System, zajmującą się reklamą w sieci i pozycjonowaniem. Moje obecne stanowisko to asystent pozycjonera, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na swoje 20-ste urodziny zostanę samodzielnym pozycjonerem. Sądzę, że to najlepsze, co mogło mi się teraz przytrafić! Startuję w branży IT jako pracownik jednej z większych firm. Praca nie tyle pozwala mi zdobyć środki finansowe, co trafić na rynek pracy i nabrać cennego doświadczenia. Po nakreśleniu mi perspektyw rozwoju i trzech przepracowanych dniach, mam nadzieję związać się z firmą na długie lata... Plusy i minusy Więc najpierw to zło: Jest to praca w Poznaniu, a co za tym idzie, muszę codziennie dojeżdżać. W ten sposób, pomimo że pracuję 8 godzin dziennie, poza domem jestem ok 14h. Sama podróż jest już bardzo męcząca. Zakładając do tego standardowe 8 godzin snu dziennie, zostają mi ok 2 godziny dla siebie i ukochanej. Mimo wszystko, jestem zachwycony szansą jaką dostałem od zarządu. Pracuję w naprawdę młodym zespole przy wspaniałej atmosferze. Czuje się w biurze tak swobodnie, że zaryzykuje stwierdzenie o zaaklimatyzowaniu się w przeciągu jednego dnia! Już trzy przepracowane dni dają mi wielką satysfakcje. Wykonywanie przydzielanych mi zadań to czysta przyjemność. To zadziwiające, że w tak krótkim czasie dotarło do mnie, o ilu rzeczach związanych z pozycjonowaniem nie wiedziałem. Jeszcze lepszy jest fakt, że cześć braków udało mi się już nadrobić, a przekazywaną przez mentorów wiedzę przyswoić. Wszystko, czego się już dowiedziałem i wszystko, czego dowiem się w przyszłości, mam zamiar wykorzystać także do użytku własnego. Wolne weekendy pozwolą mi skupić się na prywatnych pracach. Wiem, że to znacznie wydłuża czas realizacji projektów, ale to przecież tylko zajęcia hobbystyczne. Znów o zmianach W mojej główce rodzą się już kolejne pomysły! Tym razem nie rozchodzi się o wygląd ani treść strony. Najbliższe zmiany, jak nie trudno się domyślić, dotyczyć będą optymalizacji i pozycjonowania moich stron. W związku z tym tekstem, aktualizacji treści poddać się muszą działy kariera oraz o mnie. Planowane na sierpień prace designerskie odsunąć muszę na dalszy plan. Już nie mogę doczekać się weekendu i próby wykorzystania moich nowych zdolności! Na najbliższy weekend planuję też dodanie wpisu o pobieraniu plików z wrzuty po tym, jak serwis zmienił zabezpieczenia. Już teraz gorąco zapraszam! |
Napisane przez: KMLL 05.08.2010 00:11:14 |
Ładuję...

Może zacznę od tego, co aktualnie jest dla mnie najważniejsze ;) Jak wspomniałem w opisie tego posta - znalazłem pracę! Widać istnieje jeszcze sprawiedliwość na tym świecie i nie muszę montować okien (co proponował mi Urząd Pracy). Praca jak najbardziej adekwatna do posiadanego wykształcenia i moich zainteresowań.